Drodzy Bracia!
Paczka z "Rycerzami" i list doszły? Pierwszy numer "Rycerza" drukował się jeszcze nie u nas; dopiero wczoraj monter od naszej maszyny odjechał i "można" ją już kręcić, ale ani jeszcze walce nie poodlewane. Czcionki jeszcze w paczkach, ale już w naszej drukarni. Jutro robienie kozłów (kaszty kupione), odlewanie walców, rozrzucanie (może) czcionek, przenosimy do domu, gdzie drukarnię umieściliśmy. Jest to osobny (za obszerny na razie) dom cały wynajęty na 9 miesięcy za 405 jenów [1]. W ciągu tego czasu musimy pobudować Niepokalanów japoński. - Cześć Niepokalanej (miesiąc maj był obfity w dobrodziejstwa Niepokalanej).
Co do Was to jeszcze trochę cierpliwości, byle Wam głowy nie porozpękały, ale nauka tych "łapek" chińskich nawet dla zecera japońskiego konieczna, bo i Japończycy ich używają; a może Niepokalana zechce, by i numer chiński wychodził w naszej drukarni japońskiej? Więc uczcie się dalej.
Br. Hilary pacierze przepisze. - Równocześnie załączam list otrzymany z Niepokalanowa, bo i dla Was tam ciekawości sporo. Fotografię "czarniejszą" można przy sposobności zwrócić: może posłuży do "Rycerza" japońskiego.
Ja, zdaje się, około połowy czerwca będę u Was. Po kapitule generalnej dowiem się telegraficznie, kiedy odbędzie się kapituła prow[incjalna] [2] i postaram się przez Syberię zdążyć na czas tylko, by placówka Wschodu nie była długo bez ojca. Postaram się koniecznie o pomoc w ojcach. Zresztą niech Niepokalana sama pokieruje, bo to Jej sprawa. Módlcie się w czasie kapitały generalnej, bo to obowiązek wszystkich członków Zakonu, a nawet z obowiązku każdy konwent Zakonu, w dniach obrad 4, 5, 6 [sierpnia] Mszę św. do Ducha Przenajświętszego odprawić musi. - Więc módlcie się szczególnie też i w tej intencji, tym bardziej, że nie jest wykluczona i mowa o "Rycerzu" i M.I. na kapitule generalnej, i od sposobu ujęcia tej sprawy dużo zależy przyszłość M.I., Niepokalanowa i "Rycerza". Niepokalana wprawdzie sama kieruje, ale i nam pomodlić się trzeba. Choć 3 Zdrowaś Maryjo i akt "O Maryjo bez grzechu" itd. co dzień w tych trzech dniach odmówcie.
Na karcie, której nie załączam, bo zawiera intencje (30) mszalne dla mnie, o. Alfons tak pisze: "Tamte odesłane przez br. Seweryna intencje mszalne, już zabrał Prowincjał do odprawienia. Przesyłam tu 30 po 10 zł. Może za dużo? I może zamiast intencji lepiej grosze? I ile? I jak posłać, by doszły. Poważnie myślimy o nawiązaniu komunikacji lotniczej z Wami."
A na drugiej stronie takie wieści: "Jeszcze i bracia Romuald i Celestyn (profesi!) wyruszyli na podbój Łodzi. Dzisiaj dostaliśmy im jeszcze 4 000 "Rycerza". Wczoraj złożyli śluby bracia: Sebastian, Łukasz i Samuel. Br. Manswet już od tygodnia na Kresach za drzewem. Ogród się porządkuje. Będzie i cmentarzyk, bo O. Prowincjał pozwolił, a tylko jeszcze świeckie władze."
Niech Niepokalana ma Was w swej opiece
O. Maksymilian M-a KolbePS - Br. Zygmunt pyta, czy ma co więcej pisać spodziewając się mówić ustnie; otóż trudno mi na razie określić dnie przyjazdu: może wcześniej, a może później; w każdym razie lepiej na to nie liczyć, ale jeśli jest co do pisania - pisać. Wszystko będzie zaleźeć od ustalenia dnia kapituły prowincjalnej. - Podpis br. Zygmunta to już i prawie chiński, że nie można go nawet odczytać.
Tu gór fotografować nie wolno ze względów wojskowych [3]; wobec czego i góry Męczenników zdjąć by nie można. "Rycerze" chyba doszły (50).



