Najprzewielebniejszy Ojcze Prowincjale!
Tutejszy biskup [1] żąda, by N. O. Prowincjał skierował do niego urzędową (po łacinie) prośbę o założenie konwentu, celem szerzenia kultu Niepokalanej, prasy misyjnej, aby mógł dać urzędowe zezwolenie, jako podstawa do dalszych kroków prawnych o założenie konwentu. Otrzymał on bowiem z Kongregacji Misji (Propaganda) zapytanie, w jakim celu przybyli do Nagasaki "Minores Conventuales" [2], Sprawa jest może i delikatna, gdyż roku zeszłego OO. Bernardyni ułożyli już z biskupem i umowę zrobili (na piśmie) celem założenia w Nagasaki "domus probationis" [3], bo tu jest największa liczba katolików w Japonii [4], a oni mają w pobliżu własny okręg (jak diecezja osobna) [5]. Otóż widać, że po różnych "spokojnych" praktykach prawnych sprawa teraz dopiero doszła do Kongregacji i tam natrafiła na przeszkodę, tj. fakt naszej bytności w Nagasaki, ale nasz tu pobyt nie ma jeszcze podstawy prawnej, więc w ostatecznym wyniku nasza pozycja może jest i słabsza. Był tu w tych dniach bernardyn, który jako prowincjał Kanady [6] tę sprawę z biskupem układał. - Wszystko jest w ręku Niepokalanej, ale zdaje ni się, że z naszej strony trzeba działać bardzo szybko, a tak ostrożnie, byśmy czasem nie otrzymali z Kongr[egacjij Propagandy odpowiedzi odmownej.
Tu "Rycerza" japońskiego przyjmują nawet poganie bardzo chętnie. Wczoraj z Tokio przyszło zamówienie na 150 egz[emplarzy] majowego z wpłatą z góry. Poganin jakiś dziękuje za egzemplarz i prosi o stałe wysyłanie. I ofiary napływać zaczynają. Trzeba, żeby jak najprędzej przyjechał tu ten ojciec, który będzie miał tu na zawsze zostać; więc i języka dobrze [by] się poduczył, gdyż inaczej nie można roboty rozwijać. - A najważniejsza podstawa prawna.
Jutro ruszam do Szanghaju, bo tam br. Sewerynowi nie chcą przedłużyć paszportu, no i może jeszcze da się pomyśleć coś o "Rycerzu" chińskim; po czym natychmiast chciałbym przez Syberię zdążyć do Polski na kapitułę, wedle polecenia N. O. Prowincjała na odjezdnem, by starać się być na kapitule.
W Nagasaki musiałby być też jakiś ojciec do wykładania filozofii w Seminarium. I ta placówka dla nas bardzo ważna. Już teraz zaczynają na dobre kiełkować tam powołania.
Wszyscyśmy - cześć niepokalanej - zdrowi.
Z prośbą o serafickie błogosławieństwo
br. Maksymilian z dziećmidwóch w Nagasaki [7], dwóch w Szanghaju [8]
Przypisy
[1] bp Yanuario Hayasaka
[2] Bracia Mniejsi Konwentualni czyli Franciszkanie
[3] dom próby, nowicjat
[4] Miasto Nagasaki liczyło 50 tys. katolików - zob. "L'Année Missionnaire 1931", 55. Diec. Nagasaki miała w 1933 na ok. 1.200.000 mieszkańców ok. 60.000 katolików - zob. "Misje Katolickie" 52 (1933)62. W całej Japonii w r. 1930 było 92.798 katolików na ogólną liczbę 63.872.000 mieszkańców - zob. "Japan Catholic Directory 1967", 482; zob. także WEP V 208.
[5] Bernardyni kanadyjscy przybyli do Japonii w r. 1907, a od 18 III 1927 objęli prefekturę w Kagoshima wydzieloną z terenu diecezji Nagasaki. Prefektem tej prefektury do r. 1936 był o. Egidius M. Roy OFM, mianowany biskupem 5 V 1933. Po jego rezygnacji zarząd prefektury objął ks. Yamaguchi, który choć został biskupem Nagasaki w r. 1937, to jednak był jednocześnie administratorem Kagoshimy do r. 1940. W r. 1955 Kagoshima stała się diecezją - zob. "Japan Catholic Directory 1967", 163.
[6] Nazwiska nie udało się ustalić.
[7] bracia: Zeno Żebrowski i Hilary Łysakowski
[8] bracia: Seweryn Dagis i Zygmunt Król



