Najdroższa Mamo!
Nie odwiedziłem przed wyjazdem, "bo byłbym musiał może później wyjechać, a misje pilniejsze.
Niepokalana przeprowadziła nas szczęśliwie (zabrałem ze sobą dwóch kleryków [1]) i po 12 dniach jazdy dniem i nocą pociągiem, a kilka tylko godzin okrętem, dostaliśmy się do Nagasaki. Na stacji oczekiwali już bracia i ci z Japonii i ci z Szanghaju [2], gdyż ze względu na brak ojców i niepokoje w Chinach musieliśmy sprawę "Rycerza" chińskiego na później odłożyć.
"Potrzebujemy bardzo i przede wszystkim modlitwy, by praca nasza tutaj była owocna. Tyle dusz!! nie zna jeszcze Pana Jezusa i Niepokalanej; a tymczasem protestanci uwijają się bardzo. W takim mieście koreańskim Pusanie zastaliśmy sześć kościołów protestanckich, a ani jednego katolickiego [3], chociaż to wielkie miasto; więc bez Mszy św. i Komunii św. musieliśmy zabrać się do śniadania. A jednak te ludy nie są złe. Pytają nas, co znaczy koronka, którą mamy u pasa? Co oznacza krzyż u koronki? Kto Pana Jezusa ukrzyżował? Jaka jest różnica pomiędzy religią katolicką a protestantyzmem itp. Tylko wielka szkoda, że tak jeszcze mało umiemy po japońsku. Ale niech Niepokalana wszystkim dowoli kieruje.
Z prośbą o modlitwę
wdzięczny syn
O. Maksymilian M-a Kolbe [4]Przypisy
[1] Byli to klerycy: br. Mieczysław Mirochna i br. Damian Eberl.
[2] Zob. Pisma OMK II, 243 przyp. 3.
[3] Nie jest pewne, czy rzeczywiście nie było ładnego kościoła katolickiego w Pusanie, gdyż inni misjonarze franciszkańscy, którzy byli tam w maju 1932 (o. Konstanty Onoszko z braćmi), zostali zaprowadzeni do kościoła katolickiego - zob. list br. Grzegorza Sirego z 31 V 1932 w zbiorze "Listy naszych misjonarzy z Japonii". Pod koniec 1934 istniało w Pusanie 17 stacji misyjnych, których rektorem był ks. Joseph Bulteau rezydujący w: Fusan-chin, Tenshudo "L'Eglise Catholique dans L'Empire Japonais 1935", Sapporo [b.r.] 109.
[4] Stempel pocztowy nieczytelny.



