Najprzewielebniejszy Ojcze Prowincjale!
Przesyłam trochę kłopotów:
1) Według prawa kościelenego kan. 1385 § 3 co do wydawania "Religiosi antea licentiam Superioris maioris, etc." [1], a chciałbym wydać kalendarz, no sporo warto podrukowaó drobiazgów jak dyplomik M.I. i różne ulotki, zwłaszcza dla pogan. - Poproszę więc o licencję "generalissimam" [2].
2) Przyszły telegramy, że "Beneplacitum obtentum" [3], czekam więc tylko na dokument, by otworzyć chociażby małe oratorium, a w myśl kan. 1156 "ius benedicendi... spectat... ad Superiorem maiorem", ale "potest allum sacerdotem delegare" [4]. - Więc o tę delegację poproszę, Spodziewam się dokumentu erekcji lada dzień, więc owa delegacja będzie już bardzo pilna.
3) Co do postu czytałem "Indultum" z Generalatu na post adwentowy, lecz zdaje mi się, że i tu są te same racje co i w polskim Niepokalanowie, co do stosowności dyspensy od ilości, tym bardziej, że tu z jakością trudno: mleka nie używany, bo bardzo drogie (nie widziałem jeszcze ani jednej krowy w Japonii), o mięsie nawet nie myślimy, a i do innych potraw zabrać się nie bardzo można, bo to nie na europejskie żołądki: więc ryż, pęcak, coś mącznego i znowu ryż i pęcak (ziemniaki drogie i kapusta też luksus). - Na razie uważam siebie za jeszcze zdyspensowanego ze względu na zdrowie i mówię braciom, że ich dyspensuję (ale i nie mam papieru na przełożeństwo, bym miał prawo dyspensować... domyślne).
4) Za chałupą się rozglądamy, ale trudno znaleźć coś lepszego nad dom, w którym mieszkamy (wynajęty do lutego włącznie). Gospodarz chce go sprzedać, ale wraz z trzema innymi, które z ogródkiem tworzą jedną całość. Domy nie są w dobrym stanie, ale miejsce bardzo dobre. Chce 45 000 jenów, tj, 30 j[enów] za tsubo [5]); donów nawet nie liczy. Mówią, że to tanio (w Tokio tsubo [b] 200 jenów), ale czy na to reflektować wobec tego, że jen liczy 4,5 złotego, więc razem 202 500 zł? Kombinuję czyby nie ruszyć na wakacjach do Ameryki i tam przez odczyty sobie czegoś nie nazbierać? Bo sama ofiarność czytelników "Rycerza" nie wystarczy. - Jest nadzieja, że jeszcze spuści, chociaż podobno teren tego rodzaju kosztuje w Nagasaki podobno 40 j[enów] za tsubo [c]. Niedawno oglądałem inny teren daleko za miastem znacznie większy 10 j[enów] za tsubo


