Mój Drogi!
Piszę pokrótce, bom bardzo zawalony robotą. Otóż zadanie tu bardzo proste i zapracować się, zamęczyć, być uważany za niewiele mniej jak za wariata przez swoich i wyniszczony umrzeć dla Niepokalanej. A ponieważ nie dwa razy żyjemy na tym świecie, tylko raz, więc trzeba po skąpiecku [a] każdy z powyższych wyrazów jak najbardziej pogłębić, by miłość ku Niepokalanej okazać możliwie najhardziej. - Czyż nie piękny to ideał życia? - Wojna, by zdobyć cały świat, serca wszystkich i każdego z osobna, zaczynając od siebie.
Potęga nasza w uznaniu swej głupoty, słabości i nędzy, i ufności bezgranicznej w dobroć i potęgę Niepokalanej. Natura może się zżymać, tęsknym okiem spoglądać na bądź co bądź spokojniejsze i wygodniejsze też życie w warunkach już ustalonych, ale też na tym polega ofiara, by pójść wyżej niż cielesna natura ciągnie. - W Niepokalanej cała nadzieja.
Więc odwagi, Bracie Drogi, przyjedź zginąć z głodu, przemęczenia, upokorzeń i cierpień dla Niepokalanej.
Twójbr. Maksymilian M-a Kolbe
w Niepokalanej współrycerz
[Dopisek] Serdeczne pozdrowienia wszystkim.
Nakład w grudniu 25.000.
Zaczynają się nawrócenia z pogaństwa.
Dziś przychodzi przyjęty aspirant Japończyk Sato Shigeo [2] czyli [...] [3].
Nie bójcie się języków ludzkich, nie ludzie nas sądzić będą.
Półwariat dla Niepokalanej
br. Maksymilian M-a KolbePS - O. Magistrowi [4] serdeczne pozdrowienia z prośbą o modlitwę, bo tej najbardziej potrzeba, by kruszyć mury serc.
O. Gwardianowi [5], to samo też z serdecznymi życzeniami, by nie zapomniał obok kominiarzy, stróżów i dziadów o nas, którzy przedstawiamy 80.000.000 dusz; a kiedy żeby nie zapomniał? gdy będzie rozdawał gwiazdkę. Dolarki to i z koperty po drodze nie wylecą, a my tu je na "Rycerza" zamienimy, i kilka pogan więcej go przeczyta. Ślę adresik.
O. Magistrowi, Czesławowi [6], by nie zapomniał o nas przy rozsyłaniu "Pochodni". A może by i tercjarstwo krakowskie pragnęło coś zebrać i posłać na biednych pogan.
Powinienbym właściwie poważnie listy osobne pisać, ale czasu brak.
Cześć Niepokalanej!
PS 2 - A jeszcze - oczywiście, że i br. Remigiuszowi, i br. Piotrowi, i wszystkim Remigiuszom i nie-Remigiuszom pozdrowienia też.
Módlcie się, czasem ścierpcie [7] co, to znowu Komunię św. ofiarujcie, a wiele nam pomożecie.
Moi Drodzy Klerycy [8], żebyście wiedzieli, jak bym ja Wam wszystkim chciał życzyć: Sursum [9] corda!!!... bo tylko raz [10] żyjemy, nie dwa.
Przypisy
[1] Mówi o tym dziennik korespondencji OMK, pod dniem 11 XII 1930.
[2] Zob. Pisma OMK II, 264.
[3] nazwisko napisane znakami japońskimi
[4] O. Samuel Rosenbaiger
[5] O. Anzelm Kubit
[6] O. Czesław Kellar był magistrem kleryków w Krakowie, gdy OMK zakładał wśród nich MI, pierwsze koło MI w kraju.
[7] wyraz podkreślony 3 razy
[8] wyraz podkreślony 4 razy
[9] wyraz podkreślony 5 razy
[10] wyraz podkreślony 3 razy



