Najdroższa Mamo!
List ten nie dopędzi już pewno Wigilii, bo przez całą długość Azji biegnąć mu wypadnie, lecz mimo to ślę serdeczne życzenia z okazji Świąt i Nowego Roku. - List i opłatki już doszły - Bóg zapłać.
Więc... o. Alfonsa Niepokalana sobie już zabrała... - Cześć Jej za wszystko. Wyobrażam sobie, jak musiał wyglądać pogrzeb w samo święto Niepokalanego Poczęcia. Szczegółów co do jego śmierci i pogrzebu jeszcze oczekuję. Otrzymałem tylko telegram [1] w przeddzień święta.
Tutaj Niepokalana dziwnie też błogosławi. Poganie chętnie go [2] czytają i piękne zaczynają się przezeń nawrócenia. - Cześć Jej za wszystko.
Kończę, bo roboty moc, z prośbą o modlitwę
zawszę wdzięczny syn
O. Maksymilian M-a KolbePS - M. Prowincjalnej [3], M. Przełożonej [4] i wszystkim innym Matkom i Siostrom serdeczne "Bóg zapłać" za modlitwy, bo tych bardzo tu trzeba. I Wszystkim "Wesołych Świąt".



