Fotokop.: AN.
[Przekład polski]
Maryja!
1. Chcę tylko tego, czego chce Niepokalana przez św. Posłuszeństwo.
2. Wziąwszy pod uwagę, że: a) w naszej Prowincji bardzo mało jest tych, którzy by chcieli się udać na misje; b) także ci, którzy chcą tego, nie zawsze są przygotowani na takie życie i stąd
albo \1\ chcą później wracać (o. Metody) narażając na koszty powrotu; stąd też zły przykład (również jeden brat [2] poszedł za tym przykładem i utracił powołanie) i zła opinia o nas wśród innych misjonarzy;
albo \2\ nie są przygotowani do kontynuowania pracy misyjnej i brak im koniecznej pokory i uprzejmości, by przyciągać dusze pogańskie (o. Konstanty). Oto co utrudnia pracę i szerzy zło wśród braci zakonnych, szczególnie tubylczych;
albo \3\ wreszcie deprawują się, okrywając nas plamą hańby (br. Ludwik, kleryk II roku teologii w Tokio, opuścił Zakon, wyjechał do Argentyny i tam, sfałszowawszy dokumenty a nawet używszy pieczęci arcybiskupa tokijskiego, udawał, że jest kapłanem i odprawiał Mszę św.).
Czy nie byłoby korzystne otworzyć oprócz nowicjatu wspólnego drugi nowicjat dla tych, którzy czują w sobie powołanie misyjne? W obydwu nowicjatach przechodziliby próbę młodzieńcy, którzy zdołają żyć według Reguły i Konstytucji Braci Mniejszych Konwentualnych (OO. Franciszkanów), natomiast ci, którzy czuliby powołanie misyjne, byliby również doświadczani, czy będą w stanie sprostać ofiarom, jakich się domaga życie misjonarza, tak jak w nowicjacie "Krucjaty".
3. Chcę wszelako tylko tego, co Najprzewielebniejszy O. Generał uzna za stosowne.
br. Maksymilian M-a Kolbe
Przypisy
[1] Należy przyjąć, że OMK dowiedziawszy się o podaniu wysłanym przez o. prowincjała K. Czupryka do Rzymu w sprawie misyjnego nowicjatu kleryków w Niepokalanowie (Pisma OMK II, 407), jednocześnie odpisał o. K. Czuprykowi i poparł podanie wysłane do Rzymu, zwłaszcza że nie był pewny wyniku sprawy.
[2] br. Zygmunt Król



