[Przekład polski]
Maria!
Kochany Ojcze,
Odpisuję na list Ojca z dnia 7 VI z dużym opóźnieniem. W tym czasie Niepokalana chciała, abym się udał do Indii w celu poszukiwania tam miejsca pod nowy "Niepokalanów". I rzeczywiście w południowo-zachodniej części, w okolicy miasta Ernakulam, Niepokalana sprawiła, że otrzymujemy bezpłatnie w celu drukowania "Rycerza Niepokalanej" nie tylko teren, lecz również domek i kaplicę. Niepokalana jest naprawdę potężna [1].
Z wielką przyjemnością przeczytałem w "La Voce del Padre" [2] o tym, co Niepokalana zechciała zdziałać w Asyżu, lecz oprócz numerów z maja i czerwca nie otrzymałem żadnego innego. Począwszy od teraz będzie się stąd wysyłać każdego miesiąca japońskiego "Rycerza Niepokalanej" jako "zamianę" za "La Voce del Padre". Proszę więc słać pismo co miesiąc, a także dosłać inne numery od stycznia 1932.
W sprawie sztandaru wydaje mi się, że to bardzo dobra rzecz. Oczywiście, że nie może na nim brakować słodkiego obrazu Niepokalanej i przynajmniej skróconej - jeśli nie pełnej - nazwy "MI" [3]. Sądzę, że również na odznace te dwie litery "MI" byłyby konieczne. Te dwie litery są skrótem międzynarodowym.
Będę się starał coś wysłać od czasu do czasu również dla "La Voce del Padre", a także teraz wysyłam rękopis ze zdjęciem naszego domu w "Mugenzai no Sono". Ten sam rękopis (w odpisie) wysyłam również do "Cavaliere del'Immacolata" w Padwie i do "S. Antonio" w Spoleto [4].
Módlmy się nawzajem, aby Niepokalana uczyniła z nas dobre narzędzia w swych niepokalanych rękach. Pozwólmy. się Jej prowadzić. Ona uczyni wszystko. Przez święte posłuszeństwo zakonne, pokieruje każdym naszym krokiem i wpłynie na owocność prac. Bądźmy Jej rzeczą. Niech Ona swobodnie postępuje z nami, jak zechce.
W Niepokalanej współbrat
br. Maksymilian M-a Kolbe
PS - Serdeczne pozdrowienia dla o. Stelli.



