[Przekład polski]
Jako Konwentualni w odróżnieniu od Kapucynów i Obserwantów otrzymaliśmy od Stolicy Apostolskiej władzę erygowania u siebie "Rycerstwa Niepokalanej" dla osiągnięcia wytkniętego oelu [1]. Przeto uważam, że Zakon jako taki (nie poszczególni zakonnicy) ma nie tylko prawo, lecz również obowiązek osiągania tego celu, a w miarę zaniedbywania go ponosi również winę. Zamiary likwidacji charakteru Niepokalanowa - z pogoda ważności sprawy - byłyby u tych, którzy się na to ośmielają, grzechem ciężkim...
Dla osiągnięcia celu "Rycerstwa Niepokalanej" potrzebni są zakonnicy całkowicie temu oddani, potrzebne są konwenty i grupy konwentów. Nasze czasy są czasami specjalizacji, dlaczego więc specjalizacja w tej sprawie miałaby być niebezpieczna, czy nowy Zakon? [2]
A ci, którzy oddają się pracy w tych domach (konwentach), powinni być odpowiednio przygotowani. W "Mugenzai no Sono" jest już drugi ojciec do tego nie przygotowany. O. Metody i o. Konstanty są dobrzy, lecz nie przygotowani do Niepokalanowa. Dobrze to pojmuje o. Konstanty, kiedy mówi, że jest obowiązany zachowywać jedynie Regułę i Konstytucje a nie ustawy "Rycerstwa Niepokalanej", ale w konwencie, który za cel specjalny ma "Rycerstwo Niepokalanej", to nie wystarcza. Co więcej, utrzymując się z ofiar zbieranych na szerzenie kultu Niepokalanej jakżeż można być obojętnym dla "Rycerstwa", a nawet wrogim? To byłoby kradzieżą świętokradczą. Nie wolno nam nawet ani jednego grosza wydać na inny cel, chociażby bardzo wzniosły niż na ten, na jaki go dali dobrodzieje.
Tutaj (w Niepokałanowaoh - w Polsce i w Nagasaki) oprócz Reguły i Konstytucji trzeba z konieczności uznawać i zachowywać obowiązkowo dyplomik "Rycerstwa Niepokalanej" przez poświęcenie całego życia Niepokalanej. Wówczas śluby zakonne nabiorą swojej doskonałości.
Jest więc konieczne specjalne przygotowanie począwszy od juwenatu (internatu) i od nowicjatu, w którym dyplomik "Rycerstwa Niepokalanej" powinien być uważany za obowiązujący. Również studia teologiczne powinny odpowiadać przyszłej pracy dla uniknięcia anomalii i wstrząsów, jakie teraz u nas zachodzą, oraz dla szybszego osiągnięcia celu "Rycerstwa Niepokalanej".
br. Maksymilian Kolbe
Przypisy
[1] List jest apologią MI i charakteru Niepokalanowów jako "central MI w formie konwentu", gdzie obok Reguły i Konstytucji obowiązuje dyplomik MI. Wskazuje też na potrzebę specjalnej formacji przyszłych rycerzy Niepokalanej, począwszy od internatu i nowicjatu poprzez studia filozoficzno-teologiczne.
Treść listu może mieć związek z odmową przez władze zakonne założenia nowicjatu misyjnego w Niepokalanowie (zob. Pisma OMK II, 407 przyp. 1) i z możliwymi zarzutami o. Konstantego Onoszki, słanymi z Japonii do Rzymu (Pisma OMK II, 431). Jak wynika z dzienniczka korespondencji OMK, list skierowany był do o. P. Haczeli.
[2] Czyżby to miał być nowy Zakon?



