Na okręcie do Europy, 11 IV 1933
Maryja
Wielmożny Panie
Na propozycję wstąpienia do "Polskiego Koła Wschodnioznawczego" [a] w Harbinie [1], nadesłaną mi łaskawie do Nagasaki niniejszym pragnę odpowiedzieć.
Co prawda z dużym to opóźnieniem, ale okoliczności obecne są tak nienormalne, że nieraz i lepiej poczekać na okoliczności przychylniejsze.
Myślałem, że jadąc do Polski (na niedługi zresztą czas) wstąpię do Harbinu, ale z powodu niedostatecznego bezpieczeństwa na linii kolejowej obrałem drogę morską. Piszę więc ze statku włoskiego "Conte Rosso" jeszcze przy ujściu rzeki Jangcy-ciangu.
Chętnie daję swe imię do umieszczenia na liście członków, chociaż nie wiem, czy będę mógł dostatecznie współdziałać w osiągnięciu celu Stowarzyszenia z powodu bardzo licznych zajęć na misjach.
O naszej działalności w Japonii zamieszcza sporo polski "Rycerz Niepokalanej", chociaż co prawda jego szczupłe ramy nie są w stanie zamieścić obszernego materiału, który listownie stąd idzie do redakcji.
Po powrocie do Japonii (prawdopodobnie w sierpniu) może coś prześlę.
Z głęb[okim] szacunkiem
O. Maksymilian M-a Kolbe
Przypisy
[1] Polskie Koło Wschodnioznawcze zostało założone przez inż. Kazimierza Grochowskiego w Harbinie.



